Obecnie zasady dobrego zachowania są traktowane po macoszemu. Jednak jeszcze kilkadziesiąt lat temu inne było rozumienie spotkania na kawie, inaczej była rozumiana rola mężczyzny i kobiety w społeczeństwie inna była sytuacja gospodarcza w krajach na świecie itp. To wszystko decydowało oczywiście ogromnie o obyczajowości. Na przykład wspomnienie przyjście do kogoś na herbatę oznaczało poczęstunek herbatnikami, dystyngowane zasiadanie w specjalnym pomieszczeniu niekiedy zwanym bawialnią, czy salonikiem. Na herbatki przychodziło się zazwyczaj po obiedzie, czyli było się najedzonym, stąd takie eleganckie, spokojne zasiadanie do stołu było możliwe. Po drugiej wojnie światowej jednak wszystko wywróciło się do góry nogami. Sytuacja w domach zaczęła się zmieniać - ludzie zaczęli pracować jako robotnicy, pracowały wiec także kobiety. Zaczęto rezygnować z wielkich, kilku daniowych posiłków obiadowych na rzecz jednego szybko skrojonego obiadu, najlepiej z puszki. Wtedy też skończyły się staromodne zasady dobrego zachowania przy stole praktycznie, jak twierdza niektórzy znawcy kultury.